Dematerializacja akcji niepublicznych spółek akcyjnych

Przymusowa dematerializacja akcji spółek akcyjnych niepublicznych nie jest już kwestią nową. Zapowiedzi dokonania tak istotnej zmiany w prawie spółek miały miejsce lata temu, jednakże dopiero w roku 2019 ustawodawca zdecydował się nadać zamrożonemu projektowi ustawy bieg.

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2019 roku o zmianie ustawy Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw zmusiła spółki niepubliczne do podjęcia działań zmierzających do pozbawienia akcji postaci dokumentu. Wiązało się do z koniecznością zawarcia umowy o prowadzenie rachunku papierów wartościowych z Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych SA lub rejestru akcjonariuszy z dowolnie wybranym przez walne zgromadzenie podmiotem trudniącym się prowadzeniem tego typu zapisów.

Pomijając umotywowanie powyższego rozwiązania promowane przez Radę Ministrów w uzasadnieniu projektu ustawy, zastanowić się należy jakie są najważniejsze następstwa wprowadzenia powyższej regulacji bezpośrednio dla akcjonariuszy.

Na pierwszy rzut oka akcjonariusza spółki niepublicznej, utracił on materialny znak swojego uczestnictwa w spółce, stanowiący wyraz jego legitymacji formalnej, a także idącej za nią legitymacji materialnej, łączących się z łatwością obrotu tego rodzaju papierami wartościowymi. Zwłaszcza posiadanie dokumentu akcji na okaziciela uprawniało akcjonariusza do sprawnego i niemal dowolnego rozporządzania swoim udziałem w spółce akcyjnej. Implementowana nowelizacja co prawda nie odbiera tej możliwości akcjonariuszowi legitymowanemu z akcji na okaziciela. W praktyce może on w dalszym ciągu rozporządzać swoimi, już zdematerializowanymi akcjami, jednakże z uwzględnieniem zmian co do sposobu w jaki rozporządzanie to może mieć miejsce. Nowelizacja, za kilkoma wyjątkami, zrównała bowiem regulacje dotyczące akcji imiennych i okazicielskich, dążąc do utworzenia jednolitych pod względem prawnym akcji rejestrowych. Przeniesienie praw z akcji na okaziciela nie następuje już bowiem poprzez wydanie dokumentu, a w sposób identyczny jak przy akcjach imiennych – przez przelew. Cel ten nie został jednakże w pełni osiągnięty, a podział akcji ze względu na osobę uprawnioną wciąż istnieje.

Na skutek zawarcia przez spółkę akcyjną umowy z wyspecjalizowanym podmiotem prowadzącym rejestr akcjonariuszy, podmiot ten stał się pośrednikiem w podejmowaniu wszelkich działań związanych z prawami wynikającymi z akcji wobec spółki. Na żądanie spółki lub osoby mającej w tym interes prawny, dokonuje odpowiedniego wpisu w rejestrze akcjonariuszy nie później niż w terminie tygodnia od dnia otrzymania żądania. Ma to również miejsce w razie zajęcia praw majątkowych akcjonariusza przez komornika, co w razie posiadania akcji okazicielskich w formie dokumentowej mogło być w znacznym stopniu utrudnione. Każda zmiana danych dotyczących akcji zapisanych w rejestrze jest poprzedzona badaniem przez podmiot prowadzący treści i formy przedłożonych dokumentów uzasadniających dokonanie wpisu (przykładowo umowa sprzedaży akcji – bez względu na to, czy została zawarta przed, czy po dematerializacji akcji). Jednakże, podmiot ten nie ma obowiązku badania zgodności z prawem oraz prawdziwości dokumentów uzasadniających dokonanie wpisu, w tym podpisów zbywcy akcji lub osób ustanawiających ograniczone prawo rzeczowe na akcji, chyba że poweźmie w tym względzie uzasadnione wątpliwości. To, wraz z ustawowym ograniczeniem terminu do dokonania odpowiedniego wpisu, miało na celu niedopuszczenie do opóźnień w obrocie gospodarczym zdematerializowanymi akcjami. Uporczywe niedokonywanie wpisów w terminie zastrzeżonym przez Kodeks spółek handlowych może uzasadniać rozwiązanie przez spółkę umowy o prowadzenie rejestru, pod warunkiem zawarcia umowy z innym podmiotem. Rejestr akcjonariuszy jest ponadto jawny wyłącznie dla spółki i każdego akcjonariusza.

Celem wykonywania przysługujących akcjonariuszowi uprawnień korporacyjnych oraz wykazywania swojej legitymacji względem spółki, jest on zmuszony do pobierania każdorazowo świadectwa rejestrowego, potwierdzającego uprawnienia wynikające z akcji. Jest ono wystawiane terminowo, wskazując datę końcową jego ważności, bądź też poprzez wskazanie zdarzenia przyszłego, pewnego, tak, by można było precyzyjnie określić moment, w którym traci ono ważność. Dokument ten stanowi wyraz nowowprowadzonej zasady, że wobec spółki niepublicznej za akcjonariusza uważa się jedynie osobę, która jest wpisana do rejestru akcjonariuszy. Próba wywodzenia swoich praw korporacyjnych wobec spółki innym dokumentem niż świadectwo rejestrowe będzie więc bezskuteczne.

Dokument ten podmiot prowadzący rejestr ma obowiązek wydać akcjonariuszowi na jego żądanie niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie tygodnia. Zawiera on niezbędne dane dotyczące podmiotu wystawiającego, osoby uprawnionej oraz zapisanych na rachunku akcji. Świadectwo rejestrowe może być wydane także innym niż akcjonariusz osobom, takim jak zastawnik lub użytkownik akcji, którzy uprawnieni są do wykonywania praw z akcji w określony umownie sposób, o ile zostało to ujęte w rejestrze akcjonariuszy. Koszt wydania świadectwa rejestrowego nie został określony w ustawie. Należy więc przyjąć, że jest zależny od umowy zawartej przez spółkę z danym podmiotem prowadzącym rejestr.

Do kodeksu spółek handlowych wprowadzona została także instytucja blokady akcji, która jest wzorowana na rozwiązaniu przewidzianym w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi. Blokada służy zachowaniu bezpieczeństwa obrotu prawnego i niedoprowadzeniu do sporu co do wykonywania prawa głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy w razie jednoczesnego stawiennictwa akcjonariusza-właściciela oraz uprawnionego do głosowania z tej samej akcji zastawnika, bądź użytkownika.

Pomimo chęci utworzenia akcji rejestrowych, utożsamiając wiele przepisów dotyczących akcji imiennych i na okaziciela, ustawodawca pozostawił jednak w dalszym ciągu pewne różnice między nimi. Tylko akcje imienne mogą być uprzywilejowane. Akcje okazicielskie mogą co najwyżej być akcjami niemymi, przyznającymi posiadaczowi dodatkowe uprawnienia majątkowe kosztem prawa głosu na walnym zgromadzeniu. Statut może uzależnić rozporządzenie akcjami imiennymi od zgody spółki albo w inny sposób ograniczyć możliwość rozporządzenia nimi. W odniesieniu do akcji okazicielskich tego typu rozwiązanie możliwe jest wyłącznie w drodze umowy.

Celem przeprowadzenia dematerializacji, ustawa nakładała na niepubliczne spółki akcyjne obowiązek pięciokrotnych wezwań akcjonariuszy do składania dokumentów akcji w siedzibie spółki. Co w przypadku, gdy pomimo wezwań nie złożyliśmy dokumentów akcji do spółki przed 1 marca 2021 roku, celem dokonania ich dematerializacji i wpisania nas do rejestru akcjonariuszy? Przepisy wprowadzone omawianą nowelizacją przyznają dokumentom akcji moc dowodową w zakresie wykazywania przez akcjonariusza wobec spółki, że przysługują mu prawa udziałowe przez okres 5 lat od wejścia w życie nowelizacji. Oznacza to, że akcjonariusz będzie mógł w powyższym okresie żądać wpisu do rejestru akcjonariuszy przedkładając zaległy dokument akcji. W przypadku jego utraty, będzie mógł wykazać swoje uprawnienia za pomocą innych posiadanych przez niego dokumentów w ramach żądania dokonania wpisu do rejestru przez podmiot prowadzący.  W razie odmowy dokonania wpisu przez podmiot, koniecznym może okazać się wytoczenie powództwa o ustalenie, że przysługuje mu status akcjonariusza. Prawomocny wyrok sądu stwierdzający powyższe, będzie stanowił „dokument uzasadniający podstawę wpisu”, umożliwiający ujęcie akcjonariusza w rejestrze. Tym samym, z chwilą dokonania zapisu w rejestrze akcjonariuszy powstanie legitymacja formalna akcjonariusza, potwierdzająca istniejącą już wcześniej legitymację materialną, co umożliwi rozporządzanie akcją w świetle znowelizowanych przepisów KSH.